Przez kilka godzin strażacy walczyli z pożarem zabytkowego obiektu kolejowego w Jaworzynie Śląskiej. Tzw. mała parowozownia, znajdująca się praktycznie naprzeciwko dworca, została niedawno całkowicie wyremontowana. Straty mogą wynieść kilka milionów złotych.
Świdniccy strażacy zgłoszenie o pożarze zabytkowej tzw. małej parowozowni przy ul. Powstańców w Jaworzynie Śląskiej, dostali w środę (1 lipca) po godz. 13. Na miejsce zadysponowano w sumie ponad 20 zastępów państwowej oraz ochotniczej straży pożarnej, które przed ponad pięć godzin wyliczyli z pożarem. Dogaszenie trwało do godzin wieczornych.
– Pali się hala magazynowa zlokalizowana w budynku po starej parowozowni. Spaliło nam się około połowy tej hali. W środku znajdowały się pojazdy, farby, rozpuszczalniki. Ogień wyszedł nam na dach, który się przepalił – powiedział Radiu Wrocław bryg. Łukasz Grzelak, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy.
Muzeum Kolejnictwa na Śląsku, które prowadzi Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, napisało w mediach społecznościowych, że „trudno przejść obok tej tragedii obojętnie”. Zaznaczyło też, że jest to „strata dla całej Jaworzyny Śląskiej, dla miłośników kolei i dla wszystkich, którym bliskie jest dziedzictwo przemysłowe”.
O zdarzeniu poinformował także Urząd Miejski w Jaworzynie Śląskiej na profilu w serwisie Faceboook, jednocześnie prosząc mieszkańców o zamknięcie okien i drzwi i o unikanie dłuższego przebywania na zewnątrz.
Budynek parowozowni nie służył od dawna do celów kolejowych. Po kompleksowym remoncie, który – jak wspomina portal Świdnica24 miał miejsce w ubiegłym roku – był użytkowany przez Służbę Drogową Powiatu Świdnickiego. Instytucja nie oszacowała jeszcze strat - zarówno tych w sprzęcie, jak i w samym historycznym budynku parowozowni.